Loading...

Dzienniki kołymskie – recenzja

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzja

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzjaDzienniki kołymskie – recenzja

Dzienniki Kołymskie – recenzja: Jest to reportaż z podróży Traktem Kołymskim (droga P504) znajdującym się w Rosji. Dlatego najpierw krótko opowiem o tym pięknym i interesującym kraju, bo jak się okazuje, są ludzie, którzy nie znają odpowiedzi na to proste pytanie: Rosja – jaki kontynent? Europa czy Azja? A tak się składa, że tu i tu.

Rosja: informacje ogólne

Opis Rosji: Rosja leży na wschodniej części kontynentu europejskiego i północnej azjatyckiego. Rosja Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzja ma dostęp do Morza Bałtyckiego, Czarnego, Kaspijskiego i Ochockiego. Z kim graniczy Rosja? Z Finlandią, Estonią, Łotwą, Ukrainą, Gruzją, Białorusią, Chinami, Azerbejdżanem, Mongolią, Koreą Północną, Litwą no i Polską poprzez obwód kaliningradzki. Obszar Rosji to ponad 20 tysięcy km granicy lądowej i blisko 38 km granicy morskiej, co czyni ją największym państwem pod względem powierzchni.

Klimat Rosji: Przeważa tam klimat kontynentalny strefy umiarkowanej i podbiegunowej, choć występuje także monsunowy na wybrzeżu wschodnim oraz podzwrotnikowy śródziemnomorski nad Morzem Czarnym.

Waluta Rosji: Ruble. W przeliczeniu jedna złotówka to jakieś dwa ruble.

Czas w Rosji: Warto wiedzieć także, że Rosja ciągnie się aż przez 11 różnych stref czasowych. Nazwanych od jej największych miast w danym regionie.

Religia Rosji: Rosja jest krajem prawosławnym. Jednak są tam także protestanci, muzułmanie oraz katolicy, choć w znacznej mniejszości.

Godło Rosji: Jest to dwugłowy, złoty orzeł na czerwonym tle. Ma trzy korony, a do tego berło z lewej strony i królewskie jabłko z drugiej.

Flaga Rosji: To chyba każdy kojarzy. Na przykład z Mundialu Rosja 2018. Poziome paski, kolejno biały, niebieski i czerwony.

Hymn Rosji: kliknij tutaj.

Rosja – ciekawostki: Czy wiesz, że oprócz języka rosyjskiego jest tam aż 27 języków urzędowych? Albo to, że Rosja to tak właściwie Federacja Rosyjska?

Dzienniki kołymskie – recenzja: dlaczego?

Szczerze mówiąc, był to pierwszy reportaż, jaki w życiu przeczytałam, a zarazem taki, który chyba najbardziej zapadł Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzjami w pamięci. Bardzo lubię do niego wracać od czasu do czasu. I pewnie w życiu bym po niego nie sięgnęła, gdyby nie to, że w liceum byłam na spotkaniu z jego autorem, panem Jackiem Hugo-Baderem.

Świetnie pamiętam ten dzień. Na spotkanie poszłam, bo Rosja zawsze mnie interesowała, choć nigdy tam nie byłam. Siedzieliśmy w lokalnej bibliotece w moim rodzinnym miasteczku, podczas gdy pan Jacek z ogromnym entuzjazmem opowiadał o Dziennikach kołymskich i swojej podróży Traktem Kołymskim, czyli drogą z Magadanu do Jakucka zbudowanej przez zeków – dawnych więźniów łagrów.

Jako ktoś, kto też pisze, byłam zachwycona tym, z jaką pasją opowiadał pan Jacek. Organizatorzy spotkania musieli go powstrzymywać, bo najchętniej opowiedziałby nam treść całego reportażu. Przytoczone przez niego historie były Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzjanaprawdę urzekające i choć nie od razu, w końcu sięgnęłam po tą książkę. Ani trochę tego nie żałuję.

Reportaż wydany został w 2011 roku przez wydawnictwo Czarne, które — de facto —  ma wiele świetnych pozycji z tego gatunku. Nie był to także pierwszy reportaż autorstwa polskiego dziennikarza pana Jacka Hugo-Badera ani pierwsza wyprawa do Rosji. Wcześniej, bo w 2009 roku ukazała się Biała Gorączka, która także znalazła swoje miejsce u mnie na półce. Dzienniki kołymskie jednak są stanowczo dużo lepiej napisane, przez co lepiej się je czyta.

Dzienniki kołymskie – recenzja

Nie znajdziesz w Dziennikach kołymskich informacji, co warto zobaczyć w Rosji, jakie są w Rosji ciekawe miejsca,Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzja ani jaka jest liczba ludności w Rosji. Poznasz natomiast historie zwykłych ludzi żyjących na Kołymie. Takich jak błatnik Wania (oraz kim jest błatnik), restaurator Mustafa, czy zeczka Marija.

Są to poruszające historie życia prawdziwych ludzi. Ich problemy, uczucia, myśli i emocje, które szczerze okazują w swojej rozmowie z panem Jackiem. I wydaje mi się, że chyba tylko on mógł sprawić, by się otworzyli. Pan Jacek porusza tam taki temat jak Rosja i II Wojna Światowa oraz życie w łagrach. Reportaż przesiąknięty jest historią Rosji. I co więcej: w świetnym stylu.

Nie brakuje jednak śmiesznych i strasznych opowieści. Na przykład o Aleksandrowiczu Basanskim – złotym oligarsze z Kołymy, jak nazywa go w książce pan Jacek. Generalnie jest dużo o złocie, o tym, jak się go szuka, wydobywa i płucze, i o życiu tych, co je płuczą, i wydobywają, i szukają, i o tym, co robią, kiedy sezon na złoto się kończy, bo ziemia jest zbyt twarda, by kopać.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Dzienniki kołymskie - recenzjaI o szamanach. Tym bardziej popularnych im bardziej w głąb Kołymy. Opowieść o uzdrowicielu Miszy podobała mi się chyba najbardziej. No i oczywiście sympatyczna Ediij Dora, bo historie o szamanach są po prostu bardziej egzotyczne. I tyle. Gdybym jednak na poważnie miała wybierać najlepszą część, byłoby ciężko, bo jak można oceniać ludzkie historie?

Wszyscy bohaterowie Dzienników kołymskich opowiadają o trudach swojego życia. O dobrych i złych chwilach. O przeszłości i o tym, jak żyje się teraz. A robią to tak, jak potrafią najlepiej. Tym bardziej, że życie na Kołymie nie jest usłane różami.

Dzienniki kołymskie – recenzja: podsumowanie

Jest to naprawdę kawał dobrego reportażu. Czyta się go z zapartym tchem i praktycznie połyka kolejne historie napotkanych po drodze ludzi. Dobrze skonstruowany, świetnie rozpisany i jeszcze bardziej interesujący. Zmienia sposób patrzenia na Rosję, a przede wszystkim na Kołymę, która podejrzewam, że większości z nas jest raczej obca. Choć oczywiście nie brakuje stereotypowego picia wódki z potłuczonych kieliszków i „tłuczenia po mordach”.

Bo o tym jest ten reportaż, jak pisze Pan Jacek: „Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak się tu płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach…”

Tej książki się nie czyta, a wyrusza się w podróż wraz z panem Jackiem i przeżywa wszystko w takiej kolejności, jak postanowił nam to zaserwować.

Dzienniki kołymskie – recenzja: podobne wpisy

Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym – recenzja

fot. Evgeniy Serov

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedintumblr
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline