Loading...

Lwów – miasto na Ukrainie (do Lwowa i we Lwowie)

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Lwów – miasto na Ukrainie (do Lwowa i we Lwowie)

Lwów – miasto na Ukrainie (do Lwowa i we Lwowie). Siódme co do liczby mieszkańców. Niektórzy twierdzą, że Lwów jest polski, bo niegdyś faktycznie tak było. Teraz to prawdziwa Ukraina i ważny ośrodek handlowy, kolejowy i lotniczy. Od 1998 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. A obowiązująca tam waluta to Hrywny.

Do Lwowa wybrałam się z przyjaciółką w połowie marca tego roku. W przeciwieństwie do zaplanowanej dużo wcześniej Finlandii był to raczej spontan. Wyjazd miał być typowo wypoczynkowy. Chociaż wbrew założeniu, że mamy wrócić zrelaksowane, wróciłyśmy bardziej zmęczone, niż wyjechałyśmy.  Nie mogło się przecież obyć bez komplikacji! A jak!

Lwów: noclegi

Nocleg we Lwowie znalazłyśmy przez Bookingu i był to dobry wybór. Były to naprawdę tanie noclegi, bo w porównaniu z cenami u nas, było super. Za dwie noce na osobę  wyszło nas to 40 zł, a warunki były naprawdę przyzwoite. Wygodne łóżka, śliczna świeżutka pościel, no i sam pokój bardzo ładny i schludny, choć niezbyt wielki. Jedynym mankamentem były zimne kaloryfery, biorąc pod uwagę, że za oknem wciąż gdzieniegdzie leżał śnieg.

A nasze lokum, jak się okazało, mieściło się w akademikach wyższej szkoły bankowej. Była to osobna część budynku, ale wchodziło się przez portiernię akademika. Przez to miałyśmy trochę problem ze znalezieniem miejsca, bo w informacjach nie było to sprecyzowane.

Znaczy… Problem ze znalezieniem naszego noclegu miałyśmy i tak. Bo nie bardzo wiedziałyśmy, jak tam dotrzeć. Wysiadałyśmy na Głównej Stacji Kolejowej, gdzie w informacji turystycznej udało nam się zdobyć także mapę miasta. Jednak miła pani z informacji nie kojarzyła ulicy, o którą pytałyśmy. Głównie dlatego, że źle ją wymawiałyśmy 🙂

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Lwów: mapa

Sprawdziła jednak i zaznaczyła nam mniej więcej, gdzie mamy się udać. Punkt był lekko poza mapą, ale wiedziałyśmy, w jaki wsiąść tramwaj. Gorzej było z wysiadaniem, bo przegapiłyśmy przystanek. Znam odrobinę język rosyjski, więc umiałam rozczytać cyrylicę, ale nie uratowało nas to. Pojechałyśmy 3 przystanki za daleko! I musiałyśmy z dużymi plecakami wracać się pieszo i pytać ludzi o drogę. Przy czym bardzo mało osób znało angielski. Z polskim było nie lepiej, więc komunikowałam się łamanym polsko-rosyjskim.

Po trzech godzinach błądzenia udało nam się znaleźć odpowiedni adres. Choć trochę zgłupiałyśmy, widząc szkołę wyższą. W końcu jednak znalazłyśmy otwartą furtkę i studentów idących do akademika. Tam w portierni okazało się, że jesteśmy na miejscu. I dobrze, bo byłyśmy bardzo zmęczone, a plecaki były ciężkie.

I tak dobrze, że zrobiłyśmy sobie w drodze przerwę i poszłyśmy do niewielkiego baru na lokalne pierożki i kawę. A mapa, którą dostałyśmy w informacji turystycznej, przydała nam się jeszcze wiele razy podczas tego wypadu.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Lwów: dojazd

W kwestii dojazdu do Lwowa, opcji jest kilka. Do wyboru miałyśmy autokar, pociąg lub samolot. Samolot byłby o tyle fajną opcją, że dotarłybyśmy tam bardzo szybko, ale ze względu na koszt, wynoszący około 300/400 zł wówczas, odrzuciłyśmy tą opcję.

W przypadku pociągu i autokaru ceny były stosunkowo podobne, choć przy autokarach zależało od przewoźnika. Jedyny mankament jazdy pociągiem, choć bardzo je lubię, było to, że wstępny czas przejazdu było 2 godziny dłuższe, niż autokarem. No, więc wybrałyśmy autokar i to był błąd.

Sam autokar błędem nie był, ale przewoźnik już tak. Nie był to szczyt komfortu, a tym bardziej kultury. W autokarze nie było toalety, a postoje były bardzo rzadko. To przebolałyśmy, choć był moment, że mój pęcherz domagał się swoich ludzkich praw. Zastanawiam się, jak poradzili sobie ci, którzy całą drogę pili piwo!

Tak. Było kilku mężczyzn, którzy wsiedli z czteropakiem piwska i niedługo po starcie słychać było dźwięk otwieranej puszki. A dodam, że jechaliśmy w nocy, bo z Torunia autokar ruszał jakoś po godzinie 20. Nie obyło się bez śpiewu, głośnych rozmów przez telefon i odchylania mi oparcia prosto pod nos. Naprawdę średnia przyjemność jechania z Modultransem. Zwłaszcza że to nie były jedyne problemy.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Lwów: czy bezpiecznie?

Co mnie bardzo zdziwiło to fakt, że wiele osób ostrzegało mnie przed wyjazdem. Może niekoniecznie odradzali wyprawę, ale na pewno uczulali, żeby uważać. Nie wiem, z czego to wynika, bo nie spotkałam się tam z żadnym specjalnym zagrożeniem. Być może jest to historyczna niechęć do krajów za wschodnią granicą. Bo szczerze mówiąc, nic innego mi do głowy nie przychodzi.

Nikt nie próbował nas porwać, zabić, ani okraść. Wręcz przeciwnie, ludzie byli bardzo mili. Pomimo pewnej bariery językowej, zapytane o drogę osoby bardzo starały się nam pomóc. A słysząc, że między sobą rozmawiamy po polsku, często zagadywali nas, opowiadając, że byli w Polsce lub mają tam jakiś znajomych, rodzinę.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Lwów: centrum

Jak wspomniałam na samym początku, miałyśmy z przyjaciółką wstępną listę rzeczy do zobaczenia. Znalazł się na niej ratusz, opera, pałac i wiele innych zabytków.

Z naszego lokum szłyśmy kawałek w górę ulicy na przystanek podzamcze i wysiadałyśmy na tym o nazwie lwów centrum. Nie zawsze, bo do starego miasta nie miałyśmy daleko. Najpierw jednak chciałyśmy obadać trasę. Natomiast jazda starym tramwajem była nie lada przeżyciem. Stare PRL-owskie tramwaje, które chybotały się na każdym zakręcie. Jakież to niezapomniane przeżycie. Zupełnie jakbyśmy zrobiły sobie wycieczkę w przeszłość o jakieś 30 lat!

Nawet kasownik na bilety był zupełnie inny, niż znamy. Wtykało się w karteczkę we wnękę i pociągało za taką zardzewiałą wajchę, a kasownik zostawiał na bilecie małe dziurki. Trochę jakby wiadomość napisana Braillem.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Lwów: jedzenie

Jeśli chodzi o jedzenie, to nie trudno było znaleźć coś dla siebie. Mimo wszystko Ukraina od kuchni ma podobny klimat co Polska. Jasne, pewnym problemem było zrozumieć ukraińskie menu, ale po rozszyfrowaniu nazw, bułka z masłem! Kto nie lubi pierogów albo placków ziemniaczanych? A tam na swojej rodzimej ziemi wszędzie były pyszne.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Duży placek (ba! plach) ziemniaczany z sosem grzybowym i kurczakiem <3 A ceny w tym lokalu były po prostu śmieszne. Wraz z przyjaciółką wybrałyśmy kilka dań po jednej porcji, żeby zwyczajnie spróbować różnych rzeczy. Za porządny obiad dla dwóch osób zapłaciłyśmy łącznie z piciem chyba 22 zł.

Placek ziemniaczany ze zdjęcia był wprost cudowny. Ciekawym połączeniem były dla mnie ziemniaki zapieczone z twarogiem i mozzarellą, które miałyśmy w ramach przystawki. Niemniej równie smaczne. No i pierożki. Od ruskich, przez mięsne aż po takie z nadzieniem z samych ziemniaków.

W innym lokalu następnego dnia spróbowałyśmy bardziej wykwintnych dań jak kaczka po tyrolsku i pierogi z dzikiem. Jako że pierwszy raz próbowałam dziczyzny, była to spora atrakcja. A cały posiłek zwieńczony był degustacją różnorodnych nalewek. W końcu był to wyjazd czysto rekreacyjny!

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

Jak widać na zdjęciu, trochę tego było, ale podzielcie to na dwie osoby 🙂 Smaki były przedziwne. Od bardziej tradycyjnych jak nalewka wiśniowa, czy malinowa aż po pomarańczowe, kokosowe, waniliowe i kilka bliżej niezidentyfikowanych.

Bardzo przypadły nam do gustu także niewielkie budki, w których można było kupić naleśnika z nadzieniem w tekturowym pudełeczku/uchwycie i iść dalej, zajadając się np. Nutellą z bananami.

Lwów: bary

Ze względu na mieszczący się niedaleko centrum uniwersytet, barów było tam mnóstwo. A oferowały one od bardziej znanych nam piw jak Carlsberg, po te typowo lokalne. Szczególnie dobre było tam ciemne piwo, choć zazwyczaj nie jest ono moim pierwszym wyborem.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Lwów - miasto na Ukrainie (Do Lwowa i we Lwowie)

W następnym wpisie dowiesz się, jak zwiedzać Lwów i co w nim zwiedzać. Opowiem też trochę więcej o tym, jak tam jest naprawdę i co warto wiedzieć 🙂

Podobne wpisy:

Podróż do Turku

Podróż do Helsinek

Podróż do Tampere

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *