Loading...

Podróż do Włoch – Mediolan

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Podróż do Włoch – Mediolan

Podróż do Włoch – Mediolan

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - MediolanWłaśnie 6 kwietnia 2017 wróciłam z Włoch. Wraz z przyjaciółką spędziłyśmy tam tydzień. Bo lot miałyśmy już 30 marca godzinie 7:55. W ciągu tych dni odwiedziłyśmy Mediolan (po włosku Milano, a po angielsku Milan). Później Como, Wenecję, Weronę i Bergamo. Mediolan był pierwszy na naszej liście i stał się także bazą wypadową dla wycieczki do znajdującego się stosunkowo blisko Como.

Tak samo, jak nasza ostatnia wycieczka – do Finlandii – o której piszę: tutaj, tutajtutaj, była z grubsza zaplanowana wcześniej. Była to nasza pierwsza tego typu wspólna wycieczka i nie bardzo wiedziałyśmy, dokąd się udać. Początkowo chciałyśmy Norwegię, ale jakoś się nie składało. A potem przyszło nam do głowy – Włochy!

Podróż do Włoch – Mediolan: lotnisko i podróż

Leciałyśmy z Gdańska. Na lotnisku byłam pierwsza, bo wybrałam podróż z wówczas jeszcze PolskimBusem. Marlena Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolanjechała autostopem. Więc miejsce spotkania było na lotnisku. Bagaże wszystko ok. Nie obyło się natomiast bez pikania bramek, gdy przechodziłam. Czyżbym miała w biodrach jakieś śruby?

Na szczęście obsługa lotniska była bardzo miła. Trzy razy przeszłam przez bramkę. Pikało za każdym razem. Musieli mnie przeszukać, ale kazali się nie denerwować, bo to formalność. Toteż właściwie obyło się bez stresu. Najprawdopodobniej pikały metalowe ozdoby w jeansach albo fiszbiny w staniku.

Lot planowałam przespać, jako że za lataniem nie przepadam. Stanowczo wolę transport lądowy. Stabilny i jak sama nazwa wskazuje, jadący lądem. Ale leciałyśmy we dwie, więc nie obyło się bez pogaduch i podziwiania gór z lotu ptaka.

Podróż do Włoch – Mediolan: pierwsze wrażenia

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - MediolanWe Włoszech czekał nas szok termiczny. Przyjechałyśmy okutane w swetry, prosto z wczesnowiosennej Polski i nagle wylądowałyśmy w samym środku lata. W życiu tak szybko nie zrzucałam z siebie swetra. Skwar jak w piekle, a żeby było śmieszniej rodzimi mieszkańcy wciąż nosili wiosenne kurtki, płaszczyki i szale.

Z lotnika w Bergamo pojechałyśmy autobusem do Mediolanu. Tam na gwałt szukałam butelki wody, zanim uschnę. 2 euro, ale na szczęście później już znalazłam tańszą. Musiałyśmy tylko dotrzeć pod podany adres, gdzie miałyśmy ustawiony nocleg z Couchsurfingu.

Steve przyjął nas z otwartymi ramionami. Akurat do soboty zwiedzał miasto, bo tak jak my przyjechał w celu turystycznym, zapewniając nam nocleg przez dwa dni. Widok z balkonu:

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Poza szokiem termicznym, czekało nas oczywiście dużo więcej niespodzianek. Szykowne, ekscentryczne i czasem nieco dziwnie ubrane damy były tam na porządku dziennym. Nie, żeby nie, bo wszystkie kombinacje zgadzały się z katalogami modowymi. W końcu to włoska stolica mody, jakże by inaczej.

Podróż do Włoch – Mediolan: lokalne smakołykiPisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Tamtego dnia po raz pierwszy spróbowałam prawdziwej, włoskiej pizzy i jak mam być szczera, nasza się do tego nie umywa. Nigdy nie jadłam lepszej. A kupować ją można było na kawałki. Z czego jeden jest już naprawdę wystarczającym posiłkiem i o dziwo wcale nie takim drogim. Ceny były dosyć przyzwoite nawet jak dla studentek.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Nie mogło się też obyć bez włoskiego cappuccino. Wtedy akurat nie dostałyśmy do niego wody, którą zazwyczaj dostaje się do kawy. Chodzi o to, żeby wypłukać usta i móc delektować się smakiem kawy. My stawiałyśmy na to, że po kawie trzeba się nawodnić. Myliłyśmy się 🙂

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Nie obyło się też bez lodów:

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Wieczorem dane nam było spróbować także prawdziwego Spaghetti z owocami morza oraz drinka o nazwie Spritz. Smak kojarzył mi się nieco z ziołowym syropem, ale na dłuższą metę bardzo mi zasmakował. Jest też wersja nieco delikatniejsza – Aperol Spritz – z Aperolu, Prosecco i toniku. Ma wtedy pomarańczowy kolor.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

To w tym czasie podczas kolacji poznaliśmy Rosjanina, który był tam kelnerem.

Podróż do Włoch – Mediolan: zwiedzanie Katedry Narodzin św. Marii

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - MediolanJest to marmurowa katedra w stylu gotyckim. Jedna z najbardziej znanych i popularnych budowli we Włoszech, ale i Europie. Znajdujące się w chórze katedry witraże należą do największych na świecie. Budowę katedry rozpoczęto w 1386 roku, a jej budowa zajęła około blisko pięć wieków ze względu na swoje rozmiary.

Piękna. Zdjęcia ani trochę nie oddają ogromu i niesamowitego klimatu tego miejsca. Zwłaszcza, że osobiście jestem ogromną fanką stylu gotyckiego, mogłabym wpatrywać się w to dzieło architektury godzinami.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Wstęp płatny, a kolejka długa jak stamtąd do piekła i z powrotem. Przy wejściu wojsko z karabinami sprawdzało każdego. Odpuściliśmy, choć trochę żałuję. Nie mieliśmy jednak wystarczająco dużo uporu, żeby piec się na chrupko stojąc w kolejce.

Podróż do Włoch – Mediolan: zwiedzanie Galerii Vittorio Emanuele II

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Pełno tam drogich sklepów z ubraniami i kawiarni. Cudowna architektura i… Oczywiście byk. Podobno należy nadepnąć mu na jaja i okręcić się o 360 stopni, żeby mieć szczęście. Toteż podeptałyśmy, choć nie łatwo było się tam dopchać.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

W witrynach były też miśki i żeby nie było, ten różowy stoi po prostu bliżej szyby, a pozostałe dwa opierają się o biały stolik.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Podróż do Włoch – Mediolan: zwiedzanie Cimitero Monumentale

Niestety nie znam polskiego tłumaczenia, poza tym, że był to ogromny cmentarz. W ciągu dnia można było wejść do środka, my się niestety spóźniliśmy, więc mam tylko zdjęcie z zewnątrz.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Podróż do Włoch – Mediolan: zwiedzanie – Pomnik i Zamek Sforzów

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Pomnik i Zamek Sforzów widziałyśmy podczas trzeciego dnia pobytu we Włoszech. Z tego pierwszy i część trzeciego spędzałyśmy w Mediolanie. Drugiego dnia wybrałyśmy się na cały dzień do Como. Zamek Sforzów zwiedzałyśmy dopiero kierując się już poza miasto, by łapać stopa w stronę Wenecji.

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Byłyśmy zmęczone po kilku godzinach marszu i niezbyt wyspane. Dodatkowo po wielu sytuacjach, gdy ktoś próbował nas na coś naciągać, byłyśmy też już dużo bardziej nieufne. Więcej na ten temat znajdziesz w ostatniej części.

Podróż do Włoch – Mediolan: o tym jak zyskałam brata

Tam zaczepił mnie wysoki czarnoskóry chłopak. W dłoni miał cały pęk bransoletek ze sznureczków, jak ta widniejąca Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolanna zdjęciu poniżej. Sądziłam, że będzie próbował mi to sprzedać i próbowałam go ominąć. Wyszło mi to średnio i dałam się wciągnąć w rozmowę. Gdy powiedziałam, że jestem studentką z Polski, ucieszył się bardzo i opowiedział mi o tym, jak odwiedził Gdańsk. Zapytał mnie o imię i wręczył mi bransoletkę mówiąc, że teraz jestem jego siostrą i nie mam się martwić. Sam mi ją zawiązał i życzył miłej podróży. Na imię miał Gora.

A bransoletka do dziś wisi przyczepiona do tablicy korkowej w moim pokoju 🙂

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolan

Podróż do Włoch – Mediolan: na co uważać

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - MediolanMediolan jest piękny, choć plotki o tym, że mało włoski, są prawdziwe. Trzeba tam też bardzo uważać na naciągaczy. Wszędzie tłum ludzi,gwar i hałas. Naprawdę można się naciąć. Miałyśmy dużo szczęścia, że był z nami Steve, bo od nas też próbowali wyłudzić pieniądze.

Podczas spacerowania przy galerii i katedrze, zaczepił mnie jakiś chłopak. Chwycił mnie za nadgarstek i położył mi na dłoni kilka ziaren kukurydzy. Momentalnie zleciały się gołębie i choć było to ciekawe przeżycie, nie prosiłam o to. Nikt mnie nie zapytał, ani nic nie wyjaśnił. Natomiast po chwili chłopak zażądał ode mnie 10 euro za tą kukurydzę.

Natomiast podczas czekania na zamówione lody, musiałyśmy wręcz uciekać przed starszą kobietą, która próbowała nas zmusić do kupienia jakiś książeczek dla dzieci. Zaczęło się niepozornie, czy jesteśmy turystkami, jak nam się podoba. Standard. Potem zaczęła opowiadać o tym, że ma do wykarmienia piątkę dzieci i że MUSIMY kupić od niej po książeczce.

Podróż do Włoch – Mediolan: ogólne wrażenia

Pomimo licznych naciągaczy, jeśli pozostawało się w miarę czujnym, nie było źle. Mediolan choć mało włoski, był Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podróż do Włoch - Mediolanbardzo piękny, a wrażenia niezapomniane. Poza tym wszędzie było dużo wojska i policji, więc w razie problemów było się do kogo zwrócić.

Poza wojskiem i policją lokalną, wszędzie kręcili się Carabinieri, czyli włoska żandarmeria. Podejrzewam, że każdy potencjalny Karabinier zanim podejdzie do jakiś egzaminów sprawnościowych, musi najpierw wysłać swoje portfolio. Wszyscy byli bardzo przystojni, jakby  w wolnym czasie dorabiali jako modele. Ani jeden nie zepsuł statystyk!

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedintumblr
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline