Loading...

Podsumowanie kwietnia

Pisanie, grafika i podróże to moja miłość. Moje trzy największe pasje, bez których nie potrafię żyć, dlatego też chcę dzielić się nimi z ludźmi i być może zainspirować ich do tworzenia własnych dzieł i niezapomnianych przygód. Podsumowanie kwietnia

fot. Matthew Henry

Podsumowanie kwietnia być może powinno pojawić się jeszcze w kwietniu, ale zabrakło czasu.

To był dziwnie krótki miesiąc, ale sporo się wydarzyło. Na pewno nie miałam czasu się nudzić. W tym miesiącu powstał blog, a to duże wydarzenie. I chociaż nie był to długi okres czasu, jestem naprawdę zadowolona z osiągnięć w kwietniu. Sporo udało mi się zrobić. Nie tylko tu na blogu, ale też w ogóle.

Podsumowanie kwietnia: ogółem

Jeśli chodzi o moje personalne podboje, udało mi się na pewno rozwiązać kilka spraw prywatnych. Przede wszystkim jednak znalazłam motywację, żeby przysiąść na poważnie do nauki. Być może wiesz, jeśli czytałeś/czytałaś O mnie, obecnie piszę pracę licencjacką.

Przez długi czas miała ona długość podobną do przeciętnego wpisu na blogu, bo udało mi się rozwinąć tylko jeden podpunkt i spis treści. Niezbyt chwalebne. Ale kwiecień mogę zaliczyć do tych naprawdę produktywnych miesięcy, bo wraz z Aneksami na ten moment mam już 32 strony. Choć to nadal nie koniec i wciąż czeka mnie dużo pracy.

Odpocząć i się zrelaksować też zdążyłam. Nie zabrakło czasu na spotkania z przyjaciółmi, czy na wycieczkę na Kurhany. Przecież miesiąc bez wycieczki byłby miesiącem straconym! A tu proszę, ile się działo. Zdołałam też odpocząć, a to przecież ważne. Nie mogę się zapracować na śmierć, bo co będziesz wtedy czytać, nie?

Podsumowanie kwietnia: blog

Na początek trochę ponudzę i podam trochę, może nie statystyk, ale informacji. Blog powstał na początku tego miesiąca, a już 10 kwietnia wrzuciłam na niego pierwszy wpis – Podróż do Turku

Łącznie wpisów w tym miesiącu pojawiło się 6, co stanowi moim zdaniem dobry wynik na niecały miesiąc. Być może dało się zauważyć, że wpisy staram się wrzucać z grubsza w te same dni 2 razy w tygodniu. Wtorek i Czwartek.

Największe zainteresowanie wzbudził wpis: Trzepot Skrzydeł – recenzja

Zdziwiło mnie natomiast niskie zainteresowanie Chłopinkowym Newsletterem.

Podsumowanie kwietnia: Instagram

Instagram natomiast przeżywał istny roller coster, bo ilość obserwujących skakała z dnia na dzień w górę i w dół. Liczba obserwujących dobiła niemal do 150, po czym z nieznanych mi przyczyn następnego dnia spadła o połowę.

Najwięcej osób polubiło to zdjęcie: kliknij tutaj

Najwięcej działo się jednak tutaj i tutaj. Co jest dziwne, bo pierwszy link to zdjęcie mojego śniadania 🙂

Podsumowanie kwietnia: Facebook

Najlepsze wyniki osiągnął fanpage, bo już w tym miesiącu, a więc bardzo szybko, dobił do 100 polubień. Łączny zasięg osiągnął 665 osób. Bardzo wysoka była też aktywność na blogu.

Największe zainteresowanie wzbudziły te posty:

Alexis Kivi

Błędy

Podróż do Helsinek

Mój pies

I nie wiem dlaczego Kawa

Podsumowanie kwietnia: podsumowanie

To był dobry miesiąc. Oby następny też taki był 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *